Zamiast medali dla zasłużonych samorządowców są wstyd i wątpliwości

Raciborscy radni pochylali się wczoraj (28.05) m.in. nad uchwałami nagradzającymi byłych i obecnych samorządowców z okazji 35-lecia istnienia w Polsce struktur samorządu. Pomysł wyszedł od przewodniczącego Rady Miasta Mirosława Lenka, który początkowo chciał uhonorować radnych, którzy co najmniej 3 razy zasiadali w miejskich ławach.

Gdy okazało się, że takich kandydatów byłoby bardzo dużo, za liczbę graniczną uznano 4 samorządowe kadencje. W efekcie do otrzymania medalu z okazji 35-lecia samorządu nominowani zostali Marcin Fica, Marian Gawliczek, Krystyna Klimaszewska, Piotr Klima, Jan Kuliga, Henryk Mainusz, Franciszek Mandrysz, Paweł Rycka, Eugeniusz Wyglenda i Leszek Wyrzykowski.

Aby miasto mogło uhonorować te osoby, konieczne było przyjęcie stosownych uchwał Rady Miasta, dla każdego wyróżnionego z osobna. Gdy ten punkt pojawił się w porządku obrad, głos w imieniu klubu Silny Racibórz zabrała radna Magdalena Kusy, odczytując oświadczenie:

Jako klub radnych zdecydowaliśmy o nieuczestniczeniu w głosowaniach dotyczących przyznania medali z okazji 35-lecia samorządu terytorialnego. Nasza decyzja wynika z przekonania, że samorządność to wspólna praca — mieszkańców, urzędników, przedstawicieli organizacji społecznych i radnych. USTAWA z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym Art. 1. 1. wskazuje wprost, że „Mieszkańcy gminy tworzą z mocy prawa wspólnotę samorządową.” Szanujemy osoby proponowane do odznaczenia, ale w duchu zapisów ustawy uważamy, że wyróżnianie kilku radnych na podstawie przypadkowego kryterium, może zostać odebrane jako działanie nieobiektywne, czy wręcz polityczne. Tego typu inicjatywy winny mieć charakter transparentny i nie budzący wątpliwości co do intencji, niestety przedłożona Radzie propozycja może zostać odebrana jako celebracja własnego środowiska, co przeczy idei wspólnotowości samorządu – odczytała radna.

Chwilę później radny Dariusz Polowy przypomniał decyzję Sądu Administracyjnego, który oceniał postawę niektórych spośród wyróżnionych radnych w roku 2023 w trakcie głosowania uchwały dotyczącej raciborskiego lodowiska. Sąd wskazał w nim na „istotne naruszenie prawa” przy procedowaniu tej uchwały.

Mam do państwa pytanie: Czy przeprosicie mieszkańców za tamten cyrk? – pytał radny Polowy, skutecznie obniżając nastroje na sali.

Też wypadałoby przeprosić pana Tomasza Kaliciaka, z którym proces pan przegrał – odpowiedział błyskawicznie prezydent Jacek Wojciechowicz.

Sytuację próbował załagodzić przewodniczący Lenk, który podkreślił, że jego intencją jako pomysłodawcy odznaczeń było docenienie tych najbardziej doświadczonych samorządowców, niekoniecznie bliskich jego politycznym barwom.

Rozumiejąc zastrzeżenia klubu radnych, którego przewodniczącym jest radny Polowy, wydaje mi się, że najlepszym miejscem na wyrażenie tych wątpliwości była komisja, w składzie której pan Polowy był, ale na jej obradach był nieobecny – stwierdził prezydent Wojciechowicz, zarzucając części radnym zignorowanie tematu.

Henryk Mainusz powiedział, że jest wdzięczny za przyznanie wyróżnienia, ale zrzeka się jego przyjęcia i proponuje zdjęcie tej sprawy z porządku obrad. Podobnie postąpił radny Paweł Rycka.

Ubolewam nad tym, że pan, jako radny, nie znalazł tego cennego czasu, by przyjść i podzielić się z nami tymi wątpliwościami na obradach komisji. Wszystkim gratuluję, ale w takiej atmosferze nie chcę tego przyjmować – powiedział radny Rycka.

Taką samą decyzję podjął trzeci z nominowanych, Marcin Fica.

Radny Piotr Klima namawiał kolegów do zmiany decyzji, by nie udowadniać, jak duży wpływ na radnych ma Dariusz Polowy.

Bardzo źle to świadczy o waszym klubie i o radnym Polowym – powiedział Klima.

Radny Roman Wałach też nie sądził, ze zabierze głos w tej sprawie.

To nie jest zdanie radnego Polowego. Ja też jestem jakiś czas w samorządzie, i podpisuję się pod tym apelem, który został tu przytoczony. Moja maksyma jest taka, że w samorządzie się powinno być 2 kadencje, bo później albo się jest zmęczonym, albo zmanierowanym – ocenił radny Wałach.

Mnie jest bardzo przykro – podsumował przewodniczący Lenk.

Radna Ludmiła Nowacka przypomniała swoje ogromne doświadczenie w samorządzie, i choć sama nie znalazła się w gronie odznaczonych, to uważa to za spore wyróżnienie.

Uważam, ze co jakiś czas powinniśmy zerknąć wstecz i docenić tych, którzy do tej pory pracowali – powiedziała radna Nowacka.

Wiceprezydent Michał Kuliga dodał: Też byłem przez kilka lat radnym, głosowaliśmy wtedy kilka podobnych uchwał. To są medale honorowe, i dobry zwyczaj byl taki, że głosowało się taką osobę czy organizację jednogłośnie poprzez aklamację. Czy to jest wina tych radnych, że przez tyle lat byli wybierani? – pytał Michał Kuliga.

Radni Marcin Fica, Henryk Mainusz i Paweł Rycka po kolei odmówili przyjęcia medalu, co skutkowało wycofaniem po wniosku formalnym poszczególnych uchwał z porządku obrad.

Jest mi wstyd, po prostu wstyd – podsumował wiceprzewodniczący Alan Wolny.

Uchwały przyznające medale pozostałym wnioskowanym osobom zostały przegłosowane w stosunku : 14 „za”, nikt nie był przeciw, 4 osoby, zgodnie z deklaracją, nie głosowały. Obrady do samego końca toczyły się po tym w dość ponurych nastrojach.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Popularne w tym tygodniu

Tematy

spot_img

Powiązane

Kategorie

spot_imgspot_img