niedziela, 25 stycznia, 2026
-0.9 C
Racibórz

Walka z niebezpiecznym odorem na Brzeziu trwa

Narastający problem odoru w dzielnicy Dębicz-Brzezie

Mieszkańcy dzielnicy Dębicz-Brzezie od dłuższego czasu zgłaszają narastający problem odoru, z którym nie potrafią sobie poradzić. W związku z walką z nieprzyjemnym zapachem w ich dzielnicy, mieszkańcy założyli również Stowarzyszenie Zielony Dębicz, aby móc być sprawą w postępowaniu na wniosek o rozbudowę instalacji przez firmę Empol.

Podczas ostatniej sesji rady miasta, Radni jednogłośnie przyjęli uchwałę ws. przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzeni w jednostce strukturalnej Brzezie w Raciborzu. Uchwała ta powinna zagwarantować zablokowanie rozbudowy firmy Empol, której maksymalna wydajność w tej chwili wynosi 47 000 Mg/rok.

Nadzwyczajna sesja Rady Miasta

13 września 2023 roku odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miasta ws. uciążliwości dla mieszkańców Brzezia i okolic, wynikających z funkcjonowania instalacji do przetwarzania i unieszkodliwiania odpadów komunalnych zlokalizowanych w Raciborzu. Podczas tego spotkania uczestniczyli mieszkańcy dzielnicy Dębicz-Brzezie, a także przedstawiciele firmy Empol mimo, że zaproszenie na sesje dostali zaledwie dzień wcześniej. Powiedziano wówczas o złożonym przez Empol piśmie o wybudowanie hali do przeprowadzania procesu hermetyzacji. W ramach tych działań, załadunek i rozładunek bioreaktorów miałby się odbywać w zamkniętej hali. Wiąże się to jednak ze zwiększeniem ilości bioreaktorów. Mieszkańcy wyrazili swoje zaniepokojenie faktem, że będzie to miało wpływ na zwiększenie ilości przyjmowanych odpadów.

Czyje śmieci śmierdzą?

Podczas sesji w imieniu nieobecnego prezydenta Dariusz Polowego, przemawiał zastępca Wiceprezydent Dominik Konieczny, który stwierdził, że źródłem odoru jest firma Empol, argumentując swoją wypowiedź tym, że: „Gdyby śmierdziało z miejskiego wysypiska, śmierdziałoby cały czas”

Zarówno podczas nadzwyczajnej sesji, jak i jesiennych spotkań prezydenta z mieszkańcami poszczególnych dzielnic, mieszkańcy Brzezia zadali wiele pytań, m. in. o umowy dotyczące śmieci przywożonych na nasze wysypisko z zewnątrz.

Dyrektor firmy Empol Marcin Chrobak wyjaśnił mieszkańcom, że na teren zakładu nie ma możliwości wjechania autem w godzinach nocnych, dodatkowo wyjaśnił, że ze względu na różnice ciśnień i tego, że odpad w dzień się nagrzewa, a w nocy oddaje.Dodał również, że nie ma możliwości, by biokomposter śmierdział tylko nocą, a w ciągu dnia nie.

Dodał, że hermetyzacja jest „ukłonem zarządu firmy”, ponieważ z technologicznego punktu widzenia, hermetyzacja w tej chwili nie jest wymagana. Dodał również, że do 13 września 2023 r. wywieziono na miejskie wysypisko 10 540 ton odpadów, przy zobowiązaniu z ZZO (RCR R3) Racibórz na 20 000 ton.

Budzi to pytania mieszkańców: „Skąd taka ilość samochodów wjeżdża w rejony Empola i RCR?” Przy tych liczbach możemy wywnioskować, że dostaw jest zdecydowanie mniej, a ilość wjeżdżających aut rośnie. Tylko w grudniu 2023r., przyjęto spoza naszego miasta 119 TIR-ów.

Dyrektor Marcin Chrobak wspomniał, że z terenu firmy Empol śmierci są w większości przypadków wywożone, a śmieci przyjeżdżają jedynie śmieciarkami.

Partnerstwo publiczno-prywatne

Warto przypomnieć o wymienianej wielokrotnie umowie PPP, która w opinii publicznej przedstawiana jest przez włodarzy miasta jako argument do braku działań z odorem. Jednak jej celem było świadczenie usług publicznych poprzez prywatnego partnera za odpowiednim wynagrodzeniem. Umowa ta gwarantowała zamrożenie cen.

Piotr Orzeł, radca prawny i pełnomocnik Zarządu Spółki Empol, uczestniczący w sesji po krótce przybliżył współpracę z władzami miasta. Dodał, że nigdy wcześniej nie było takich problemów przy współpracy w naszym mieście, a z technicznego punktu widzenia działania firmy, procedury nie zmieniły się. Wspomniał również, że na mocy umowy PPP zmieszane odpady odbierane są przez spółkę za ok. 300 zł za tonę, przy cenie rynkowej 650 za tonę, dzięki czemu mieszkańcy mają możliwość przekazywania odpadów za znacznie mniejsze składki.

Kary pieniężne dla mieszkańców

Piotr Orzeł wspomniał, że mimo to Miasto Racibórz nie płaci firmie Empol za odbiór odpadów, nie wywiązując się tym samym z umowy o partnerstwie prywatno-publicznym.

Sprawa została skierowana do sądu, a pierwszy wyrok Sądu Rejonowego Wydziału Gospodarczego w Rybniku z dn. 17 maja 2021, z uwagi na brak zapłaty zobowiązań wymagalnych, zobowiązał Miasto Racibórz do zapłaty kwoty 20 133, 71 zł. Wyrok się uprawomocnił, a Miasto spłaciło kwotę wraz z naliczonymi kosztami i odsetkami. Mimo tego, Miasto nadal postanowiło wstrzymać należności za wywóz odpadów zmieszanych. Dlatego zaledwie rok później, Sąd Okręgowy w Rybniku zasądził na rzecz spółki Empol kwotę 469 786,52 zł. Dodatkowe koszty wraz z odsetkami z tego, jednego procesu to 170 000 zł . Spółka złożyła kolejny pozew na kwotę 109 146 zł. Nie jest tajemnicą, że wszystkie te koszty pokryte zostaną z kieszeni mieszkańców miasta Racibórz za niewywiązywanie się z umowy.

Apel mieszkańców

Otrzymaliśmy list do naszej redakcji w tej sprawie, w której mieszkańcy apelują o zaprzestanie przywożenia odpadów mających ogromny wpływ na zdrowie mieszkańców i na nasze środowisko:

Słowo „zbrodnia” w potocznym rozumieniu kojarzy się zazwyczaj z zadawaniem cierpienia, w tym zabójstwami, czasem na dużą skalę, lub też ze szczególnym okrucieństwem. Jednak termin ten przypisuje się nie tylko działaniom wymierzonym bezpośrednio w zdrowie czy dobrostan istot żywych. Zbrodnią nazywa się także na przykład masową wycinkę lasów w Amazonii, niszczenie zabytków kultury starożytnej przez barbarzyńców tzw. Państwa islamskiego czy bombardowanie przez Rosję infrastruktury krytycznej w Ukrainie. Kilka dni temu profesor Adam Strzembosz także zbrodnią nazwał szpiegowanie obywateli przez agentów służb przy wykorzystaniu systemu „Pegasus”.

Jak więc okazuje się – „zbrodnia” ma wiele znaczeń, ale zawsze zasługuje na szczególne potępienie, a jej sprawcy – na surową karę. Warto mieć tego świadomość ponieważ z takim przypadkiem mamy do czynienia od pewnego czasu w Raciborzu, gdzie na masową skalę, z przyzwoleniem władz miasta – prezydenta Dariusza Polowego i podległych mu służb, niszczy się gminną infrastrukturę krytyczną, jaką jest nasze miejskie składowisko odpadów. Przez ostatnie dwa lata zasypuje się gminną instalację komunalną – dziesiątkami tysięcy! ton odpadów zwożonych z różnych stron Polski, czasem z odległości ponad 300 kilometrów: spod Warszawy, Skierniewic i innych miejsc. I na pewno nie w dobrze pojętym interesie raciborzan.

Mimo protestów mieszkańców, wezwań kierowanych do prezydenta Polowego, ten barbarzyński proceder trwa nadal, niecka raciborskiego składowiska zasypywana jest obcymi odpadami, których toksyczności i negatywnego wpływu na otoczenie nikt nie sprawdza. Tylko w grudniu br., jak nam wiadomo, przyjęto spoza naszego miasta 119 TIR-ów śmierdzących odpadów, czyli prawie 3 tysiące ton. W sumie w latach 2022-2023 zasypano nasze składowisko cuchnącym obcym gnojem w ilości ponad 37 tysięcy ton!!!

To co ośmielamy się nazywać zbrodnią przeciwko całej wspólnocie samorządowej Raciborza, jest szczególnym barbarzyństwem, bo o ile zniszczoną infrastrukturę krytyczną w Ukrainie, czy uszkodzone pamiątki kultury starożytnej, da się po czasie naprawić, a wycięty las amazoński może po latach odrosnąć, o tyle miejsca na składowisku zasypanego obcymi śmieciami już się nie odzyska i za żadne pieniądze nie utworzy się w zamian nowego, bo na to nie ma już w Raciborzu miejsca, ani zgody mieszkańców.

Straciliśmy więc bezpowrotnie przestrzeń porównywalną z dwoma piłkarskimi boiskami zasypanymi warstwą o grubości prawie 4 metrów. A proceder trwa nadal!

Doświadczenie wielu lat służby publicznej upoważnia do stwierdzenia, że w każdej wspólnocie samorządowej, odpowiedzialny włodarz, otrzymawszy informację o dewastacji mienia gminy, nie czekałby ani dnia z podjęciem radykalnych kroków. A w Raciborzu prezydent Dariusz Polowy, jako organ nadzorujący działania prezesa komunalnej spółki nie tylko ten stan rzeczy toleruje, ale jeszcze otwiera nad nim parasol ochronny!

W tej sytuacji trudno uniknąć oczywistego pytania: w czyim interesie?, bo na pewno nie w naszym – mieszkańców Raciborza, którzy przed pięciu prawie laty z nadzieją powierzyli mu zarząd naszą lokalną wspólnotą, a w tym – nadzór nad, zbudowanym w połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, wzorcowym składowiskiem odpadów komunalnych – jedną z najnowocześniejszych i nielicznych wtedy w Polsce, instalacji.

Mamy nadzieję, że prędzej czy później osoby, odpowiedzialne za bezprzykładną jego dewastację, zostaną postawione przed sądem i poniosą surową karę, ale spowodowanych przez nich zniszczeń naprawić się już nie da.

Pozostaje teraz tylko gorący apel do Prokuratury Rejonowej w Raciborzu, aby, uwzględniając złożone w tej sprawie zawiadomienia oraz wykorzystując wszelkie dostępne i możliwe uprawnienia, zatrzymała natychmiast tę szkodliwą patologię.

Roman Majnusz

Andrzej Markowiak

Racibórz, 2.01.2024 r.

Popularne w tym tygodniu

Tematy

spot_img

Powiązane

Kategorie

spot_imgspot_img