W poniedziałek odbyła się konferencja w magistracie, w odpowiedzi na oświadczenie Stowarzyszenia „Pomocna Dłoń” o ograniczeniu działalności.

Istniejący od 22 lat Klub dla Młodzieży „Strefa” w styczniu 2024 roku nie otrzymał wsparcia finansowego Miasta Racibórz. Wiceprezydent Dawid Wacławczyk wskazał, że to wina przesuniętej o miesiąc uchwały budżetowej. Konkurs mógł jednak został ogłoszony na podstawie projektu uchwały budżetowej.
Wobec wczorajszej konferencji, która odbyła się 8 stycznia w magistracie, Tomasz Cofała odniósł się do słów Wiceprezydenta Dawida Wacławczyka skierowanych w jego stronę:
W kontekście wczorajszej wypowiedzi pana Wacławczyka. Z poczuciem humoru odnotowuję, że mogę być dla niego najmniej pożądaną postacią w Raciborzu, ale pozwólmy faktom mówić same za siebie.
Jako wiceprezydent, pan Wacławczyk wielokrotnie krytykował moje działania, zarzucając mi wykorzystywanie inicjatyw społecznych dla politycznego zysku. Pragnę podkreślić, że moje zaangażowanie w projekty takie jak ścieżki rowerowe, odnowione ścieżki w parku Roth, plac zabaw, siłownia na świeżym powietrzu czy interaktywne tablice w przedszkolach, wynika wyłącznie z troski o dobro mieszkańców.
Moja rola samorządowca przez dwie kadencje i pozycja szefa dużego klubu radnych w powiecie są świadectwem mojego zaangażowania i odpowiedzialności wobec tych, którzy pokładają we mnie swoje zaufanie. Działam w ich interesie, a moje działania są zgodne z oczekiwaniami społeczności, którą reprezentuję.
Co do nadchodzących wyborów, pragnę przypomnieć, że oficjalny termin ogłosi premier po konsultacji z Państwową Komisją Wyborczą. Dopóki ten termin nie zostanie ustalony, wszelkie spekulacje na temat kampanii wyborczej czy moich ewentualnych decyzji są przedwczesne. Nigdy sam, ani moje środowisko nie ogłosiło mojego startu na Prezydenta Miasta. Mam wrażenie, że Pan Wacławczyk mówiąc to tylko szuka potwierdzenia, że tak właśnie nie jest. Nie będę go nawet wzywał do sprostowania swoich wypowiedzi, bo musiałbym to robić co chwile.
Szanowna Pani Redaktor i Mieszkańcy Raciborza, na zakończenie chciałbym skierować do Pana Prezydenta Wacławczyka wyzwanie. Jak wszyscy zapewne wiedzą, spekulacje na temat mojej potencjalnej kandydatury w nadchodzących wyborach prezydenckich nasiliły się. Jednakże, co jeśli okaże się, że nie jestem kandydatem i nie stanowię politycznego „zagrożenia” w najbliższych wyborach? W związku z tym jestem ciekaw, ile czasu zajmie Panu Wacławczykowi zorganizowanie konferencji prasowej, na której przeprosi mnie, zarząd naszego stowarzyszenia oraz wolontariuszy, opiekunów, za niepotrzebne zamieszanie i polityczną insynuację. Jestem równie zaintrygowany, czy taka konferencja w ogóle się odbędzie. Odpowiedź na to pytanie, jak przypuszczam, poznamy w niedługim czasie.
Tomasz Cofała


