Podczas II Sesji Rady Miasta, nowy radny Adam Witecki podniósł problem smrodu w dzielnicy Brzezie. Wypowiedział się po wystąpieniach przedstawicieli służb, takich jak Straż Miejska i Sanepid.
„Jako radny z Brzezia i mieszkaniec Brzezia chciałbym zauważyć, że nie padło ani jedno słowo o zagrożeniu epidemiologicznym. Zagrożenia smrodem, który występuje niemal codziennie. W 2023 roku de facto nic w tej kwestii nic nie zrobiono. Mam nadzieję, że odpowiednie służby przyjrzą się temu problemowi w tym roku.” powiedział radny, wyrażając swoje rozczarowanie.
Witecki przypomniał, że podczas poprzedniej kadencji prezydenta Dariusza Polowego na składowisko zwożono odpady z całej Polski, co mogło przyczynić się do obecnych problemów.
Przewodniczący Rady Miasta Mirosław Lenk odpowiedział: „Mam nadzieję, że z tym problemem uporamy się jeszcze w tym roku.”
Pod koniec sesji, Witecki ponownie zabrał głos, podkreślając, że minęło już 150 dni roku, a przez 34 dni Brzezie było nękane smrodem. W 2023 roku problem pojawił się dopiero w kwietniu, a w bieżącym roku już od stycznia sytuacja jest nie do zniesienia. Dodał, że mieszkańcy Brzezia na ostatnim spotkaniu podjęli decyzję o proteście:
„Powiedzieliśmy sobie, że jak nic się nie zmieni w kwestii naszego smrodu, to będzie śmierdziało w całym Raciborzu,” relacjonował Witecki.
Mieszkańcy planują zablokować drogę do wysypiska, aby uniemożliwić odbiór śmieci, jeżeli problem nie zostanie rozwiązany.


