Podczas ostatniej sesji rady miasta Raciborza ponownie poruszono temat odoru w dzielnicy Brzezie, który od dłuższego czasu jest źródłem frustracji dla mieszkańców. Problem ten był wielokrotnie zgłaszany, jednak poprzednie władze miasta, w tym były prezydent Dariusz Polowy oraz jego zastępcy Dominik Konieczny i Dawid Wacławczyk, traktowali go jako kwestię polityczną. Twierdzili, że głównym źródłem odoru jest firma Empol i zapewniali, że składowisko odpadów w Raciborzu nie przyjmuje śmieci spoza gminy.
Kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ) wykazała jednak coś innego – na miejskie składowisko odpadów trafiają śmieci z całej Polski. W lipcu 2024 roku, po zmianie prezesa składowiska R3, media poinformowano o wypowiedzeniu sześciu umów na przywożenie odpadów spoza Raciborza, co zmniejszyło ilość trafiających tam śmieci o około 20 tysięcy ton.

Radny Dawid Wacławczyk, który jako wiceprezydent miał inne zdanie na temat problemu odoru, teraz twierdzi, że sytuacja się pogorszyła i oskarżał obecnego prezydenta Jacka Wojciechowicza o prowadzenie rozmów z firmą Empol poza urzędem. Prezydent Wojciechowicz stanowczo zaprzeczył tym oskarżeniom, uznając je za nieprawdziwe i grożąc konsekwencjami prawnymi.

Jacek Wojciechowicz potwierdził, że sytuacja z odorem w Brzeziu nieco się poprawiła, ale nie jest jeszcze zadowalająca. Zwrócił uwagę na problemy związane z przetwarzaniem odpadów przez firmę Empol, które jego zdaniem trwa zbyt krótko, oraz na brak odpowiedniej hermetyzacji procesów, co powoduje dalszą emisję nieprzyjemnych zapachów.

Radny Adam Witecki, mieszkający w pobliżu składowiska, zauważył, że sytuacja poprawiła się w ostatnich tygodniach, a w okolicy mniej czuć odór. Przytoczył również wypowiedzi mieszkańców, którzy zgłaszali, że od kilku weekendów nie odczuwają uciążliwego zapachu.
Wiadomość z dnia 26 sierpnia 2024:
„Dzisiaj nie śmierci, podobnie jak w sobotę i w niedzielę. Kolejny weekend bez smrodu. Czwarty czy może nawet piąty. Siegając pamięci do wiosny i lata ubiegłego roku, śmierdziało wtedy ciągle. Niezależnie czy to był świątek, piątek czy niedziela. Taki był efekt zwożenia nam olbrzymich ilości klaki z całej Polski.”
Adam Witecki skierował wypowiedź bezpośrednio do byłych prezydentów wspominając, że na miejskie składowisko w Brzeziu w ubiegłym roku trafiło 40 tysięcy ton śmieci, a tym roku trafi maksymalnie połowa tego, co już przynosi pozytywne efekty dla mieszkańców.
Debata nad problemem odoru w Brzeziu trwa nadal, a mieszkańcy mają nadzieję na kolejne działania mające na celu dalsze ograniczenie uciążliwości związanych ze składowiskiem odpadów..




