Można już odpowiedzialnie powiedzieć, że sezon infekcyjny możemy uznać za rozpoczęty. Od początku października w raciborskich przychodniach POZ nieustannie przybywa chorych pacjentów. Podczas obrad powiatowej komisji zdrowia Dyrektor Szpitala Rejonowego im. dr Józefa Rostka – Ryszard Rudnik prosił, by utworzonego oddziału SOR oraz nocnej opieki lekarskiej nie traktować na równi z podstawową opieką lekarską. Z typowymi infekcjami należy udać się do lekarza pierwszego kontaktu, ponieważ napływ zainfekowanych pacjentów spowoduje wydłużenie przyjęć do SOR-u pacjentów, którzy potrzebują niezwłocznej pomocy lekarskiej.
Obecnie w gabinetach lekarskich przeważają pacjenci z infekcjami o podłożu wirusowym, grypą A i B, COVID oraz infekcjami powodującymi objawy nieżytu żołądkowo-jelitowego. Zwyczajowo szybkie przenoszenie choroby ma miejsce wszędzie tam, gdzie w dużych skupiskach ludzi. Na małej przestrzeni panują idealne warunki do przekazania infekcji, czyli żłobki, przedszkola i szkoły.
Przed nami więc co najmniej cztery miesiące najbardziej infekcyjnego sezonu, który w mniejszym lub większym stopniu dotknie każdego. Szybka analiza etatów lekarskich w raciborskich przychodniach nie napawa optymizmem. Lata płyną, a do Raciborza nie przyjeżdżają lekarze wszystkich specjalizacji. Dziś z tym problemem zmaga się większość miast naszego regionu. Sytuację zgłaszał już w czasie wcześniejszych komisji Tomasz Cofała. Zauważył, że o ile obecnie w szpitalu pracują nowi lekarze o różnych specjalizacjach zza wschodniej granicy to w gabinetach podstawowej opieki wciąż brakuje internistów lub pediatrów.
Dlatego pamiętajmy oczekując na przyjęcie do gabinetu, ze każdy lekarz to człowiek mający prawo do zmęczenia, urlopu lub zwolnienia lekarskiego.
Jeśli chorujesz na grypę, przebywanie w otoczeniu innych osób naraża je na zakażenie wirusem. Dbajmy o siebie nawzajem w tym najtrudniejszym infekcyjnie sezonie. Wzmacniajmy swój organizm, zadbajmy o minimalną aktywność fizyczną i unikanie stresu, często myjmy ręce i odpowiednio nawadniajmy organizm.


