Dziś w Sejmie (14.04) odbyła się konferencja prasowa posłanek klubu KO w sprawie specustawy o elektrowniach szczytowo-pompowych.
Na początku posłanka Gabriela Lenartowicz (pochodzi z Raciborza) podkreśliła, że prawdziwym celem specustawy jest nie budowa bezpieczeństwa energetycznego kraju, ale przejęcie przez rząd 3,5 mld złotych z dotacji z NFOŚiGW – to nie budżet na inwestycje, tylko fundusz wyborczy PiS’u – oceniła posłanka.
Zdaniem posłanek prawdziwym sensem specustawy nie są elektrownie szczytowo-pompowe, a stworzenie przepompowni kasy.
Za ustawą lobbują posłowie z okręgu wałbrzyskiego Michał Dworczyk i Ireneusz Zyska – Ci sami posłowie podnieśli ręce za zabiciem energetyki wiatrowej w Polsce. Gdzie tu logika? O jakiej sprawiedliwej transformacji mówimy – pytają parlamentarzystki.
Zdaniem PO prawdziwym sensem specustawy nie są elektrownie szczytowo-pompowe, a stworzenie przepompowni kasy a Młoty, jak wcześniej elektrownia w Ostrołęce czy przekop Mierzei Wiślanej, to wyraz megalomanii rodem z PRL.



