Mało które miasto w Polsce może pochwalić się tak długą i barwną historią produkcji detergentów jak Racibórz. Wszystko zaczęło się ponad dwieście lat temu, w 1814 roku, kiedy to przedsiębiorczy Louis Samberger uruchomił przy dzisiejszej ulicy ks. Londzina niewielką fabrykę mydła. Nikt wówczas nie przypuszczał, że ten skromny zakład stanie się jednym z filarów lokalnego przemysłu.
Od pary do proszków – XIX wieczna rewolucja
W 1858 roku fabrykę przejął Adolf Hoffmann, przybyły z Prudnika przedsiębiorca, który szybko dostrzegł potencjał rozwijającej się rewolucji przemysłowej. Wraz z pojawieniem się maszyn parowych zakład zaczął rosnąć w siłę. W 1890 roku oficjalnie przemianowano go na „Pierwszą raciborską parową fabrykę mydła Adolfa Hoffmanna” (Erste Ratiborer Dampfseifenfabrik Adolph Hoffmann).
Oferta produkcyjna poszerzała się dynamicznie: obok mydła wytwarzano proszki do prania, pasty do butów, sodę, środki do pielęgnacji podłóg i inne niezbędne w gospodarstwie domowym produkty. Racibórz pachniał wówczas mydłem – dosłownie i w przenośni.

Wojna, nowe tereny i surowce dla Niemiec
Kolejny przełom przyniósł rok 1941 Właściciele zakładu wykupili tereny po dawnych zakładach Didiera (wcześniej Stella) przy ul. Stalowej. Nowa lokalizacja pozwoliła na uruchomienie produkcji surowców do wyrobu proszków, które trafiały do fabryk w całych wschodnich Niemczech. Racibórz stał się ważnym punktem na chemicznej mapie Śląska.
Pollena – legenda PRL-u
Po wojnie i nacjonalizacji przemysłu zakład przyjął nazwę Raciborskich Zakładów Chemii Gospodarczej „Pollena”. Lata 1969–1971 przyniosły modernizację na miarę epoki: zakup włoskiej licencji umożliwił produkcję proszków syntetycznych w technologii wysokotemperaturowej. W tym okresie rosło zatrudnienie — od 291 pracowników w 1950 roku, przez 436 w 1970, aż po 910 osób w 1976 roku. Produkcja kwitła, a mieszkańcy pobliskich osiedli do dziś wspominają charakterystyczny zapach „Polleny”, który niósł się po okolicy, stając się częścią lokalnego folkloru.

Henkel i wolny rynek – ostatni rozdział
Transformacja ustrojowa i gospodarcza otworzyła drzwi dla zagranicznych inwestorów. W 1991 roku zakład Pollena Racibórz przejął koncern Henkel, który zainwestował w rozwój i modernizację linii produkcyjnych. Racibórz stał się ważnym punktem na mapie europejskiej produkcji proszków i płynów do prania.
Jednak historia, która trwała nieprzerwanie od 1814 roku, dobiegła końca. Z końcem listopada 2025 roku Henkel zakończył produkcję w raciborskiej fabryce, likwidując około 160 miejsc pracy. Zakład, który przez dwa stulecia był symbolem lokalnego przemysłu, przestał istnieć.
Dziedzictwo, które nie zniknie
Choć fabryki już nie ma, jej historia wciąż żyje w pamięci mieszkańców. To opowieść o przedsiębiorczości, rozwoju, przemianach gospodarczych i o mieście, które przez dekady pachniało mydłem i proszkiem do prania. Racibórz stracił ważny fragment swojej tożsamości, ale zyskał legendę, o której niewątpliwie warto pamiętać.
Oprac. na podstawie: ”Racibórz-Zarys rozwoju miasta” red. J. Kantyki, „Dzieje Raciborza i jego dzielnic” P. Newerla oraz rozmów z mieszkańcami.





