Racibórz i okolice słyną z malowniczych górek, które od dziesięcioleci służą mieszkańcom jako miejsca do zimowych zabaw. Jednakże, te tradycyjne punkty rozrywki mogą niedługo ustąpić miejsca nowoczesnym inwestycjom.

W Tworkowie, Urbanek – miejscowy zakątek pełen uroku – był kiedyś dumą miejscowych. Kilka lat temu na tym wzgórzu działał nawet wyciąg narciarski. Obecnie, pomimo że wyciąg już nie funkcjonuje, wzgórze wciąż jest ulubionym miejscem zabaw na śniegu. Podobnie, w Oborze, mieszkańcy korzystają z trudno dostępnych, ale wciąż pamiętanych tras saneczkowych.

Największym magnesem dla najmłodszych pozostają jednak górki przy obserwatorium meteorologicznym w Raciborzu. To tutaj dzieci mogą doświadczyć radości z zimowych szaleństw, zjeżdżając na sankach czy plastikowych nartach – które, jak wspomina wielu, zawsze były czerwone. W obliczu coraz rzadszych śnieżnych zim, każda okazja do zabawy na śniegu jest bezcenna.

Niemniej, te idylliczne sceny zimowej zabawy mogą się zmienić. Dawid Wacławczyk i Dariusz Polowy zaplanowali bowiem inwestycję, która może położyć kres tradycyjnym zimowym rozrywkom. Za sumę 8 milionów złotych planują budowę parku zachodniego w tym właśnie miejscu. Biorąc pod uwagę, że kosztorys pokrywa jedynie 85% planowanych wydatków, pozostałe środki będą musiały pochodzić od mieszkańców, co w dobie rosnącej inflacji może być dodatkowym obciążeniem.
Zasadnicze pytanie, które się nasuwa, brzmi: czy Racibórz rzeczywiście potrzebuje tej inwestycji? Ograniczona dostępność parku, możliwa jedynie przez przejście dla pieszych przez ruchliwą drogę krajową DK45, stawia pod znakiem zapytania jego praktyczność i bezpieczeństwo użytkowania.

Zachęcamy mieszkańców do dzielenia się swoimi opiniami na ten temat. Czy warto poświęcić tradycyjne miejsca zabaw na rzecz nowoczesnych inwestycji? Dajcie znać w komentarzach na naszym profilu na Facebooku.


