Wiemy już, że Sejmik Wojewódzki jest w rękach formacji politycznych, które są opozycyjne w stosunku do pana Portowego i raczej nie będą widzieli w nim żadnego partnera do rozmów.
Wiemy już, że od ponad pół roku w Polsce rządzi formacja polityczna, która jest opozycyjna w stosunku do pana Portowego.
Wiemy, że Rada Powiatu raciborskiego będzie rządzona przez ludzi, którzy są w opozycyjnie nastawieni do pana Portowego.
Wiemy wreszcie, że Rada Miasta jest opozycyjna w stosunku do Pana Portowego.
Wiemy, że wojewoda jest również raczej niechętny barwom pana Portowego. Raciborzanie za nic mieli zaklinanie rzeczywistości przez pana Portowego, dużego młotka i resztę klakierów. Zaplecze polityczne pana Portowego przestało istnieć. Do rady nie dostał się nikt poza nim i dużym młotkiem, reszta ekipy to ludzie PiS-u, którego zakładnikiem od samego początku był Portowy.
Tragedią dla Raciborza pozostaje fakt, że gdy ten ostatni był u władzy, nawet tego nie potrafił wykorzystać. Tajemnicą pozostaje jak można było największą w mieście organizację pozarządową po prostu zniszczyć. To zasługa dużego młotka i jego ambicji. W radzie nie ma nikogo z NaM. Ale takie są skutki, gdy własne zaplecze polityczne jest na tyle leniwe, że nie chce mu się korzystać z inicjatyw takich jak budżet obywatelski. Gdy Tomasz Cofała i Michał Kuliga pokazali jak to się robi, duży młotek jak zwykle powiedział, że teraz ta akcja nabrała „politycznego wydźwięku”. Duży nie zawsze może więcej.
Można za Młynarskim „Co by tu jeszcze spieprzyć panowie…”. Mieć własny sejmik, własny sejm, dwóch ministrów, własnego wojewodę, większość w radzie miasta i dokonać takich wyczynów jak niewybudowanie lodowiska czy ponad półroczny remont kilkuset metrów ulicy… To trzeba się starać. Trzeba się starać, żeby stworzyć spółkę dla klubu sportowego, który gra w lidze okręgowej i wpompować w jej władze dziesiątki tysięcy złotych.
Swoją drogą, jeśli chodzi o rzeczywiste zdobywanie kasy dla sportowców Portowy wraz z dużym młotkiem nie jest już takim ekspertem. Wystarczy choćby zobaczyć na rozstrzygnięcia niedawnego konkursu rozpisanego przez Urząd Marszałkowski „Klub 2024” na rzecz rozwoju aktywności fizycznej. Próżno na liście na której są 154 pozycje szukać Raciborza, ale cóż po co się schylać po drobne, przecież jak wiadomo Unia jest w doskonałej „kondycji” finansowej…
Podobnie zresztą było w 2023 r., gdy Urząd Marszałkowski rozpisał konkurs ofert na organizację imprez sportowych rangi wojewódzkiej, ogólnopolskiej i międzynarodowej. Zresztą duży młotek, spec od wszystkiego, potrafił załatwić także półmaraton Rafako, najlepszą imprezę biegową w całym regionie, imprezę na którą przyjeżdżało rokrocznie prawie 1000 osób. Chyba nic dziwnego, duży młotek nie wygląda jak ideał sportowca…
podpisano
Tony Soprano
materiał nadesłany


