W Babicach zainaugurowano dziś sezon niezwykle widowiskowego, ale wciąż niezbyt popularnego sportu – mowa o mondioringu, czyli rywalizacji czworonogów i ich właścicieli na specjalnie do tego celu przygotowanym torze.
Mondioring to specjalne zawody dla psów, podzielone na trzy części – posłuszeństwo, skoki i obronę – wyjaśnia Marek Vystrčil, główny organizator zawodów.
Impreza w Babicach to kolejny etap współpracy lokalnego klubu Mondioring Silesia z kolegami z Republiki Czeskiej. Obie grupy organizują na zmianę zawody o różnym charakterze. W zbiórce funduszy pomaga lokalny samorząd oraz lokalni sponsorzy. Dziś do rywalizacji wystartowało 14 psów.

Największą uwagę zwracam na współpracę psa z jego właścicielem w trakcie zawodów. Wtedy najlepiej widać, jaka jest relacja między nimi, czy potrafią się porozumieć, i czy zrobią to, co ćwiczyli na treningach – wyjaśnia Radim Kelar, sędzia zawodów.
Jak dodaje sędzia, każdy z uczestników zaczynał przygodę z tym sportem mając już jakiegoś czworonoga, i każdy może sam przekonać się, czy jego pupil byłby w stanie sprostać wszystkim wyzwaniom. Ponoć da się tego nauczyć każdego psa.
A tych przed czworonogami postawiono sporo. Psy musiały m.in. pozostać przez minutę w wyznaczonym miejscu, przeskoczyć przez niemal dwumetrowa ściankę czy obronić swojego właściciela przed niebezpieczeństwem. W tym ostatnim zadaniu niełatwą rolę do spełnienia mają ubrani w specjalne ochraniacze pozoranci.

To nie jest wcale niebezpieczny sport. Te psy owszem, atakują i gryzą pomocników, ale potrafia też się z nimi bawić, i nikomu się tu krzywda nie dzieje – dodaje Marek Vystrčil.
Warto śledzić media społecznościowe klubu Mondioring Silesia – publikowane są tam zapowiedzi zbliżających się imprez i zawodów.




































