Nadal nie ma ostatecznej decyzji o likwidacji fragmentu linii kolejowej nr 176, blokującej rozpoczęcie prac nad budową raciborskiego odcinka Regionalnej Drogi Pszczyna-Racibórz. Najnowszą propozycję kilka dni temu usłyszał w Warszawie prezydent Raciborza Jacek Wojciechowicz.
Po decyzji wiceministra Piotra Malepszaka, który polecił przygotowanie PKP PLK wniosku o likwidację tej linii, przynajmniej na odcinku kolidującym z naszym odcinkiem tej drogi, PKP zaproponowało takie rozwiązanie, w którym oni zgodzą się na to, żeby ta droga przeszła nie na estakadzie, tylko na poziomie gruntu, ale z taką deklaracją po stronie władz Województwa, że w przypadku, gdy ta linia kiedykolwiek miała być odtwarzana, wtedy Województwo na własny koszt wykona rozwiązania, które pozwolą tej linii dalej funkcjonować – wyjaśnił prezydent Wojciechowicz.
Włodarz Raciborza przyznał, że podpisanie takiego zobowiązania na kilkaset milionów złotych jest sprzeczne z zasadami, które regulują finanse samorządów, a scenariusz zakładający odtworzenie tej linii jest bardzo mało prawdopodobny.
Wszyscy chcemy linii kolejowych, tylko takich, które gdzieś prowadzą, mają sens, a nie są w połowie rozkradzione i zarośnięte już prawie lasem. Ta linia od kilkunastu lat jest nieużywana, i jeśli ktoś ma ochotę, to może się przespacerować i zobaczyć, jaka piękna zieleń wyrosła na tym przebiegu linii kolejowej – przypomniał prezydent.
Jacek Wojciechowicz liczy, że jego niedawna wizyta w Warszawie była na tyle skuteczna, że sprawa w ciągu najbliższych tygodni ostatecznie rozstanie rozwiązana. Czas ma tu istotne znaczenie, bowiem tylko do końca przyszłego roku ważne są decyzje środowiskowe wydane dla już zaplanowanej inwestycji.
Do tego czasu istniejący projekt musi być zaktualizowany, musi być też złożony wniosek o wydanie Zezwolenia na Realizację Inwestycji Drogowej – dodał prezydent Wojciechowicz.
Jacek Wojciechowicz przyznał, że starania o finansowanie tej inwestycji ruszą dopiero wtedy, gdy wszystkie wymienione wcześniej procedury zostaną zakończone.





