Pryszczyca to zakaźna i zaraźliwa choroba wirusowa zwierząt parzystokopytnych domowych oraz dzikich. Na zakażenie najbardziej wrażliwe jest bydło, następnie świnie, owce i kozy. Choroba od kilkudziesięciu lat jest pod kontrolą, choć od czasu do czasu w Europie pojawiają się ogniska jej występowania.
W dniu 10 stycznia 2025 r. niemieckie służby weterynaryjne poinformowały o stwierdzeniu pierwszego od 37 lat przypadku pryszczycy u trzech wołów domowych (water Buffalo; Bubalus bubalis), utrzymywanych hobbystycznie w gospodarstwie liczącym łącznie 14 sztuk zwierząt. Gospodarstwo zlokalizowane jest w odległości około 70 km od granicy z Polską, w gminie Hoppegarten, w powiecie Maerkisch-Oderland, kraj związkowy Brandenburgia. Rozpoczęto dochodzenie epidemiologiczne w celu ustalenia źródła choroby. W promieniu 1 km uśmiercono wówczas wszystkie zwierzęta z gatunków wrażliwych – czytamy w styczniowym komunikacie Głównego Lekarza Weterynarii.
26 marca zostało potwierdzone drugie ognisko pryszczycy na Węgrzech. Choroba wystąpiła w gospodarstwie bydła mlecznego utrzymującego ok. 3000 sztuk zwierząt, zlokalizowanym w gminie Level w powiecie Guor-Moson-Sopron w pobliżu styku granic austriackiej, czeskiej i słowackiej.

Strona słowacka przekazała wczoraj (27.03) informacje dotyczące czwartego ogniska, o którym informowano już wcześniej. Pryszczyca została potwierdzona w gospodarstwie utrzymującym 279 sztuk bydła, zlokalizowanym w obszarze zagrożonym ustanowionym w związku z trzecim ogniskiem.
My jesteśmy na wojnie z chorobami zakaźnymi, które były w Polsce zwalczone w latach 70-tych, tak jak wspomniana pryszczyca, która zaczęła teraz szerzyć się na Węgrzech i Słowacji. W związku z tym razem ze służbami mundurowymi uczestniczymy w kontrolach transportów na granicy – chodzi o to, by transporty zwierząt parzystokopytnych i pochodzących z nich produktów (mięsa, słomy, obornika) z terenów przede wszystkim Słowacji nie trafiały do naszego kraju – mówił w trakcie ostatniej sesji Rady Powiatu Raciborskiego lek. wet. Zbigniew Mazur, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Raciborzu.
Na Słowacji zarażonych zostało ponad 2 tysiące zwierząt. W kraju jest jeden zakład utylizacyjny, usytuowany w Żylinie, niedaleko polskiej granicy.

W związku z tymi faktami wczoraj decyzją Głównego Lekarza Weterynarii podtrzymana została kontrola transportu wjeżdżających m. in. na teren woj. śląskiego:
- zwierząt parzystokopytnych,
- produktów pochodzących od tych zwierząt oraz materiału biologicznego,
- pasz i przedmiotów, które mogą przenosić wirusa tej choroby
- obornika, słomy i siana.
Kontrole pojazdów prowadzone są m.in. przez Inspekcję Transportu Drogowego, Krajową Administrację Skarbową, Policję, Straż Graniczną, Inspekcję Weterynaryjną na przejściach granicznych w Cieszynie – Boguszowicach, Korbielowie, Lalikach, Chałupkach oraz Gorzyczkach.
Główny Lekarz Weterynarii przypomina, że zgodnie z art. 42 ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, posiadacz zwierzęcia zobowiązany jest do:
- niezwłocznego zawiadomienia o tym organu Inspekcji Weterynaryjnej albo najbliższego podmiotu świadczącego usługi z zakresu medycyny weterynaryjnej,
- pozostawienia zwierząt w miejscu ich przebywania i niewprowadzania tam innych zwierząt,
- uniemożliwienia osobom postronnym dostępu do pomieszczeń lub miejsc, w których znajdują się zwierzęta podejrzane o zakażenie lub chorobę, lub zwłoki zwierzęce;
- wstrzymania się od wywożenia, wynoszenia i zbywania produktów, w szczególności mięsa, zwłok zwierzęcych, pasz, wody, ściółki, nawozów naturalnych w rozumieniu przepisów o nawozach i nawożeniu i innych przedmiotów znajdujących się w miejscu, w którym wystąpiła choroba;
- udostępnienia organom Inspekcji Weterynaryjnej zwierząt i zwłok zwierzęcych do badań i zabiegów weterynaryjnych, a także udzielania pomocy przy ich wykonywaniu;
- udzielania organom Inspekcji Weterynaryjnej oraz osobom działającym w imieniu tych organów wyjaśnień i podawania informacji, które mogą mieć znaczenie dla wykrycia choroby i źródeł zakażenia lub zapobiegania jej szerzeniu.




