16 czerwca to w hiszpańskim kalendarzu Día del Cannoli, czyli Dzień Cannoli
Zdaniem badaczy cannoli przywędrowało do Italii wraz z wojskami Hannibala i choć Kartagińczykom nie udało się podbić Rzymu, na stałe zapisali się na kartach nie tylko historii, ale i włoskiej kuchni.

Od czasów starożytnych cannoli jest typowym karnawałowym deserem kuchni włoskiej. Cannolo z języka włoskiego oznacza małą rurkę. Słowo pochodzi od canna, oznaczającego laskę, trzcinę. Pierwotnie makaron był zwijany wokół kawałka trzciny cukrowej i smażony z nim, a następnie napełniany słodzonym i aromatyzowanym twarogiem.

Kruche rurki smażone w głębokim tłuszczu i faszerowane serkiem ricotta najbardziej popularne są na Sycylii, gdzie dostępne są w niemal każdej cukierni. Niektórzy uważają, że Sycylijczycy odziedziczyli cannoli po Arabach zamieszkujących wyspę.

Dziś warto mentalnie przenieść się na Półwysep Iberyjski i razem z Hiszpanami świętować Dzień Cannoli, najlepiej przygotowując samemu ten przepyszny i prosty w przygotowaniu deser. Smacznego.

Sycylijskie cannoli
Ciasto:
- 250 g mąki pszennej
- szczypta soli
- 1 łyżeczka kakao
- szczypta cynamonu
- 1 żółtko
- 20 g cukru pudru
- 30 g masła, bardzo miękkiego
- 5 łyżek wina Marsala (można użyć innego słodkiego białego wina), ewentualnie dodatkowa łyżka
W misie miksera umieścić wszystkie składniki i wyrobić. Ciasto powinno wyjść gęste, jak na makaron lub faworki, nie może być klejące. Wyrabiać przez kilka minut – można po początkowym miksowaniu wyjąć na blat i wyrobić ręcznie. Gotowe ciasto owinąć dokładnie folią spożywczą i pozostawić w temperaturze pokojowej na 1 godzinę, by odpoczęło.
Po tym czasie ciasto odwinąć z folii, podzielić na 3 części. Pracując z każdą częścią osobno (reszta pozostaje przykryta folią, by nie wyschła) kilkanaście razy wałkować ciasto, zakładać na siebie, ponownie wałkować – ma to na celu wtłoczenie w ciasto jak najwięcej powietrza, widocznego potem na cannoli w postaci pęcherzyków, bąbelków (podobnie jak przy faworkach). Sporym ułatwieniem jest wałkownica do makaronu. Po ukończonym wałkowaniu ciasto rozwałkować bardzo cieniutko (wtedy będzie chrupiące) i wycinać z ciasta kółka o średnicy około 9 – 10 cm. Zawijać wokół metalowych foremek, w taki sposób, by ciasto na siebie lekko zachodziło, sklejając je przy pomocy białka (ciasto nie powinno się rozwinąć podczas smażenia).
Nadzienie:
- 3 opakowania serka ricotta (3 x 250 g)
- 125 ml śmietany kremówki 30% lub 36%, schłodzonej
- pół szklanki cukru pudru
- skórka otarta z 1 cytryny (najlepiej niewoskowanej)
- 40 g drobinek czekoladowych (bardzo drobnych) lub startej gorzkiej czekolady
- do posypania: posiekane orzechy np. pistacje, laskowe, kandyzowane owoce, dodatkowa czekolada, cukier puder
Serek ricotta wyjąć z opakowania i odsączyć na gazie lub lnianym ręczniczku przez 1 godzinę w temperaturze pokojowej (z obciążeniem).
Odsączony serek umieścić razem z cukrem w misie miksera i zmiksować do puszystości. Dodać otartą skórkę z cytryny i utrzeć. W osobnym naczyniu ubić śmietanę kremówkę i delikatnie wymieszać z roztartym serkiem, do napuszenia kremu. Dodać startą czekoladę i wymieszać.
Cannoli nadziać kremem z ricotty, końce posypując posiekaną czekoladą, owocami kandyzowanymi lub orzechami. Nadziewamy przed podaniem – rurki miękną od nadzienia.
Kucharz Gastronom


