Musicie zgodzić się ze mną, że niemal każdego roku bożonarodzeniowa atmosfera ma swoje „must have”. Dla wielu ten świąteczny okres rozpoczyna się pierwszymi płatkami śniegu, przebojem Mariah Carey „All I Want for Christmas Is You” albo pojawieniem się ozdób w sklepach. Inni są pod wrażeniem adwentowych nabożeństw i zbiórek darów dla potrzebujących.

Są również tacy, którzy 1. grudnia ubierają choinkę, albo rzucają się w objęcia świątecznych zakupów i promocji. Ale niemal wszyscy mówiąc „święta” – myślimy o przygotowanych przez miasta bożonarodzeniowych jarmarkach.
Za ich prekursora uznaje się Albrechta I Habsburga, który między 1294-1298 rokiem w Wiedniu, zezwolił właścicielom sklepów na utworzenie kilkudniowego targu na początku zimy. Jarmarki wprowadzają niesamowity, magiczny klimat. Wiele z nich oferuje szeroki wachlarz stoisk z pysznym jedzeniem, grzanym winem, rękodziełem, świątecznymi ozdobami i ciekawymi pomysłami na świąteczne prezenty.
A więc czy wyjazd na jarmark musi być drogi?
Niewątpliwie czynniki wpływające na wszystkie koszty wyjazdu na jarmarki to odległość, środek transportu oraz wyżywienie. Może więc w tym roku wziąć pod uwagę organizację indywidualnego wyjazdu na jarmark do Katowic, Wrocławia lub Krakowa? Jeśli planujemy podróżować pociągiem z Raciborza, warto poszukać tanich biletów kolejowych i bezpośredniego połączenia bez dodatkowych przesiadek.

Bilet PKP w jedną stronę z Raciborza do Wrocławia kosztuje ok. 38 złotych. Wyjazd do Katowic to wydatek ok. 22 złotych. Do Katowic kursuje także szybkie i bezpośrednie połączenie z Dworca PKS w Raciborzu. Najdroższym jest wyjazd do Krakowa, bo bilety zaczynają się od ok. 45 złotych i niestety często czeka nas krótka przesiadka. Warto także skorzystać ze strony internetowej przewoźnika i przed wyjazdem zakupić e-bilet oraz potwierdzić godzinę wyjazdu lub powrotu.


