Podczas ostatniej komisji gospodarki miejskiej, ochrony środowiska i bezpieczeństwa publicznego poruszono kwestie związane z obiecaną parę dni wcześniej darmową komunikacją miejską.
Oprócz rozmów na temat jej finansowania, o czym pisaliśmy na łamach Dzisiaj w Raciborzu, radny Piotr Klima zwrócił uwagę na bezpieczeństwo w autobusach.
Zapytał wtedy jedynego obecnego na sali włodarza – Dominika Koniecznego, jak prezydenci widzą kwestię bezpieczeństwa pasażerów i kierowcy:
„W naszym mieście jest bardzo dużo ludzi, którzy nie pracują. Stoją na rogach ulicy, pod Biedronkami wyciągając rękę po pieniążek. Przecież ci ludzie pójdą do tych autobusów”- zaczął swoją wypowiedź.
„Usiądą sobie, otworzą sobie jabola i będą jeździć między przystankami. Być może będą doskakiwać do klienta mówiąc „może podać pani rękę, siatkę ciężką wnieść do autobusu, to tylko 5 złotych” – kontynuował. Kierowca wyjdzie zza kierownicy i wyrzuci takiego faceta? Nie, będzie się bał. O tym nikt nie pomyślał.”
Głos zabrał Dominik Konieczny :
Te katastroficzne wizje które pan dzisiaj przedstawił, no tak to nie będzie działało. Komunikacja objęta jest regulaminem, a jeśli nie będzie przestrzegany będą wyciągane konsekwencje. -zapewnił wiceprezydent.
Niestety po dwóch tygodniach od wprowadzenia darmowej komunikacji, spotkaliśmy się z sytuacją, o której wspomniał radny Piotr Klima. Puszki i wylany alkohol na siedzenia w autobusie, którym młodzież wraca ze szkoły.
Czy włodarze mają konkretne rozwiązanie tej sytuacji? Czy zostaną wyciągnięte konsekwencje, które zapowiedział wiceprezydent Dominik Konieczny? Przekonamy się w najbliższym czasie.


