Enea chce dochodzić roszczeń w łącznej wysokości 656 mln za decyzję i budowę bloku węglowego w Elektrowni w Ostrołęce.
Enea zamierza dochodzić odszkodowania od byłych władz spółki za straty poniesione w związku z projektem budowy bloku w Ostrołęce.
W czwartek, 28 grudnia, Enea podała porządek obrad nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy, które zaplanowano na 30 stycznia 2024 roku. Jednym z punktów jest podjęcie uchwały w sprawie roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej przy sprawowaniu zarządu i nadzoru w latach 2018-2019, kiedy to podejmowano najważniejsze decyzje związane z inwestycją. W połowie 2021 roku podjęto jednak decyzję o rozbiórce. Projekt uchwały nadzwyczajnego wlanego zgromadzenia Enei obejmuje także zgodę na wytoczenie przez spółkę powództwa przeciwko ówczesnych członkom zarządu oraz przeciwko firmie ubezpieczeniowej.
W projekcie uchwały jest również lista osób, przeciwko którym spółka chce dochodzić roszczeń. To m.in. Mirosław Kowalik – ówczesny prezes Enei, a obecnie prezes Westinghouse Polska. To również Piotr Adamczak, Zbigniew Piętka, Piotr Olejniczak, Paweł Koroblowski, Ireneusz Kulka, Stanisław Hebda i Roman Stryjski.
Na liście jest również Paweł Jabłoński – poseł Prawa i Sprawiedliwości, mieszkaniec Raciborza. Był on wiceszefem rady nadzorczej Enei w roku 2018.

Blok energetyczny C w Ostrołęce miał zostać uruchomiony w 2024 roku i posłużyć co najmniej 40 lat. Zakładano, że będzie ostatnią dużą elektrownią węglową w Polsce. Realizacja tego pomysłu pochłonęła1,5 miliarda złotych. Nie wliczają się w to koszty budowy bloku gazowego w miejscu węglowego. Finansowaniem budowy tej elektrowni Ostrołęka zajmowały się dwie grupy, z większościowym udziałem skarbu państwa: Energa i Enea. Budowę elektrowni obiecał już podczas kampanii w 2015 r. Andrzej Duda. Pomysł ten poparł ówczesny premier Mateusz Morawiecki, który budowę węglowej elektrowni w 2018 roku określił słowami „przeciwstawiamy Polskę mocy Polsce niemocy”.
Adam Szłapka w swoim piśmie do prokuratury zaznacza, że „byliśmy świadkami politycznej obsady stanowisk spółek odpowiedzialnych za projekt, wśród których znalazły się osoby z zarzutami korupcyjnymi, które wzbogaciły się na budowie elektrowni węglowej”.
Jak czytamy na money.pl poseł Adam Szłapka zgłosił zawiadomienie do prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, z pismem informującym o możliwości popełnienia przestępstwa przez premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremiera, ministra aktywów państwowych Jacka Sasina, byłego ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego oraz prezesa PKN Orlen Daniela Obajtka.
Zdaniem Adama Szłapki osoby te nie dopełniły obowiązku i mogły wyrządzić znaczną szkodę majątkową. Uzasadniając, że budowa budowa elektrowni w Ostrołęce to „jeden wielki akt oskarżenia wobec czołowych polityków PiS, pokazujący patologiczność procesu inwestycyjnego oraz upolitycznionego zarządzania przez pozbawionych kompetencji ludzi”.


