„Czy to jest jeszcze samorząd czy prywatny folwark?” – tymi słowami radny Michał Kuliga rozpoczął swoją wypowiedź podczas wczorajszej sesji rady miasta, skierowaną do nieobecnego na sali prezydenta Dariusza Polowego.
Była to odpowiedź radnego na wiadomość wysłaną do rodziców uczniów raciborskich szkół poprzez dziennik elektroniczny. W komunikacie włodarz informuje o spełnieniu swojej wyborczej obietnicy. W szkołach pojawiły się także plakaty z wizerunkiem prezydenta.
Szanowny Panie Przewodniczący,
Szanowni Państwo Radni,
Szanowny Panie Prezydencie
Czy to jest jeszcze samorząd czy prywatny folwark?
Za pośrednictwem szkolnego dziennika elektronicznego Pan Prezydent Polowy – kandydat, czy też przyszły kandydat na prezydenta miasta prowadzi kampanię wyborczą pisząc do mieszkańców o realizacji swoich obietnic wyborczych (….) Dziennik elektroniczny jest integralną częścią szkoły, a szkoła powinna być wolna od polityki!
Niedopuszczalne jest prowadzenie agitacji wyborczej na terenie szkoły. To co Pan wyprawia to nie jest kampania informacyjna tylko skandaliczne przekroczenie granic do których nie powinien się Pan nawet zbliżać. Jest to nadużycie stanowiska, być może zmuszanie podległych sobie pracowników do agitacji wyborczej.
Szkoła powinna być miejscem wolnym od jakiejkolwiek formy politycznego wpływania na młodych ludzi. Szkoła powinna być strzeżona przed polityką – uczniowie szczególnie. Pan ze swoją brudną grą posuwa się za daleko wchodząc w przestrzeń dzieci i młodzieży wieszając swoje plakaty na korytarzach szkolnych.
Czy naprawdę ma Pan raciborzan za idiotów?, Czy musi Pan tak traktować ludzi? Przecież o bezpłatnej komunikacji można dowiedzieć się z gazet, mediów, portali internetowych oraz bilbordów promujących przede wszystkim pańską osobę. Niepotrzebny tu jest dziennik elektroniczny i cyniczne wykorzystywanie go jako narzędzia do politycznej walki. Potrzebna jest zwykła ludzka przyzwoitość
Michał Kuliga


