
W Raciborzu, gdzie jeszcze niedawno ulice zdobiły portrety prezydenta Dariusza Polowego oraz wszystkich lokalnych politków takich jak: Paweł Jabłoński, Michał Woś, czy też poseł Gabriela Lenartowicz teraz króluje pustka. Po przegranych wyborach PiS, Dariusz Polowy który wcześniej przypominał bardziej celebrytę niż polityka, nagle zniknął i zaczyna udawać że daleko mu do PiS, pozostawiając miasto w szarej, bezosobowej rzeczywistości.
Ale czy to koniec jego politycznej kariery? Nie tak szybko! Jak feniks z popiołów, Dariusz Polowy wraca z kampanią rodem z amerykańskich filmów (A może nie jest to w ogóle kampania Prezydenta, nie wiemy) – wzorowaną na stylu Donalda Trumpa. “Sprawimy, że Racibórz znów będzie wielki” „Yes we can – da się” powtarza, „nigdy nie było tak dobrze” – brzmi jedno z jego nowych haseł, które wydaje się być niemal kalką słów byłego prezydenta USA.

Kto stoi za tą zmianą wizerunku? Analitycy polityczni rzucają nazwiskami zagranicznych doradców, ale prawda pozostaje nieznana. Jedno jest pewne – Polowy nie rezygnuje z marzeń o kontynuacji władzy.
Niektórzy obserwatorzy polityczni zadają pytanie, czy Polowy jest polskim Trumpem. Jego styl rządzenia, pełen kontrowersji i ekscentrycznych decyzji, już przynosił mu porównania do amerykańskiego magnata.
“Jego strategia to teraz czysty populizm” – mówi dr hab. Katarzyna Nowak, politolog. “Wykorzystuje emocje ludzi, obiecując wielkie zmiany, ale bez konkretnego planu. To niebezpieczna gra”.
Ale czy Polowy ma szanse na sukces? Społeczeństwo wydaje się być podzielone. Obawiają się kolejnych lat nieprzewidywalności i chaosu.


