Znajdujący się przy ul. Starowiejskiej w Raciborzu dawny cmentarz ewangelicki pozostaje jednym z najcichszych, a zarazem najbardziej wymownych świadków historii miasta. Nekropolia, założona w 1920 roku na obszarze około 1,4 hektara, kryje w sobie liczne ślady przeszłości.
Wśród nich znajduje się m.in. pomnik upamiętniający żołnierzy wyznania ewangelickiego z Raciborza i okolic, poległych podczas I wojny światowej. Z informacji dostępnych redakcji wynika, że cmentarz został zamknięty dla nowych pochówków w 1974 roku.

Zatarte inskrypcje, porośnięte bluszczem nagrobki i zapomniane aleje tworzą opowieść o dawnym Raciborzu i ludziach, którzy współtworzyli jego tkankę społeczną, gospodarczą i kulturową. To historia, którą warto zobaczyć na własne oczy, choćby podczas krótkiego spaceru w przerwie świątecznych spotkań.

Wśród pochowanych na cmentarzu znajduje się m.in. Robert Ellendt, pochodzący z Prus Wschodnich burmistrz Raciborza w latach 1926–1927. Jego losy nierozerwalnie wiążą się z trudną historią regionu. Ellendt zginął tragicznie w wypadku samochodowym, który do dziś budzi pytania badaczy historii. Wskazują oni, że mógł być postacią niewygodną dla niemieckich nazistów, ponieważ nie popierał ówczesnej polityki Berlina. Czy, jego śmierć była jedynie nieszczęśliwym wypadkiem, czy też miała charakter politycznego zamachu? Pozostaje to pytaniem bez jednoznacznej odpowiedzi.

Obecnie cmentarz podlega parafii ewangelicko-augsburskiej w Rybniku.




