O tym, że jesteśmy w środku kampanii wyborczej nie trzeba specjalnie nikomu przypominać. Żeby nie zobaczyć choć raz w ciągu dnia wizerunku naszego włodarza należałoby wyprowadzić się chyba do innego miasta. Plakaty na przystankach, bilboardy na ulicach, ulotki na tablicach ogłoszeń w każdej szkole, a nawet Pan prezydent wśród prac przedszkolaków.
Kampania wyborcza pod szyldem kampanii informacyjnej, wiadomości rozsyłane przez elektroniczny dziennik, który służy nauczycielom to komunikacji z rodzicami uczniów, prawie każdy przystanek autobusowy i turystyczny autobus pod historycznym symbolem Matki Polki to już coś do czego mieszkańcy przywykli. Niektórzy tolerują, inni się denerwują – bowiem nie każdy podatnik chce, by właśnie na to przeznaczone były jego pieniądze.
Jednak w takiej sytuacji granica dobrego smaku i przyzwoitości jest niezwykle cienka i czasem bardzo łatwo można ją przekroczyć. Ostatnie działania naszego włodarza pokazują, że ta granica została przekroczona jeszcze przed oficjalnym startem kampanii wyborczej.
Ostatnio uczniowie klas II i III Szkoły Podstawowej nr 15 w Raciborzu odwiedziły Urząd Miasta. Podczas wizyty dzieci dowiedziały się, jak wygląda sesja Rady Miasta oraz czym na co dzień zajmuje się Prezydent Miasta Racibórz.- jak możemy przeczytać na stronie magistratu.
Pan prezydent zaprosił uczniów do swojego gabinetu, gdzie włodarz sfotografował się z uczniami, na tle monitora, na którym możemy zobaczyć nic innego jak „10 POLOWEGO”. Prawie 90 zdjęć trafiło na stronę Urzędu Miasta. Ponadto, uczniowie otrzymali własnoręcznie złożony autograf naszego włodarza, na ulotkach informujących… o darmowej komunikacji.



